Menu

2 lutego 2014

Czytanie ze zwierzakami

     Chciałam wam zaprezentować, jak wygląda czytanie, gdy ma się w domu kota, a raczej bardzo przytulaśną Kicię ;) 



Nawet teraz, gdy piszę post, ona leży u mnie na kolanach i mruczy.


 Luna za to, gdy tylko odłożę na chwilę książkę, układa się na niej do snu :)
 P.S Luna przeprasza za brak eleganckiej fryzury, ale ma dziś leniwą niedzielę;)



Wybaczcie mi jakość zdjęć, ale robiłam je telefonem, po ciemku i na szybko;)
A jak wygląda wasze czytanie ze zwierzakami?


Pozdrawiam!



Oli.

38 komentarzy:

  1. Gosia nie ma zwierzątków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygarnij jakiegoś zwierzaczka:)

      Usuń
  2. Mój kocur dosłownie siedzi mi na głowie,kiedy próbuje coś przeczytać. Na kolanach zaś siedzi mi ciężki labrador powarkując na tego pierwszego. Chociaż mi ciepło podczas tych mroźnych wieczorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Takie towarzystwo jest bardzo przydatne w zimowe wieczory :)

      Usuń
  3. Piesio najlepszy :3 Czarny kotek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja już dawno nie czytałam ze zwierzakiem odkąd zaginął mój kotek, ale Twoje to słodziaki;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam kanarka, który co prawda nie kręci mi ogonem przed książką i nie kładzie się na niej, ale za to swoim śpiewem umila mi każdy wieczór przy książce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kanarek przynajmniej nie usiądzie na klawiaturze;)

      Usuń
  6. Skąd ja to znam haha! :D Tylko u mnie moja kota włazi wszędzie, aby tylko mi zasłonić. Jak siedzę przy lapku to kładzie się na klawiaturę albo gania kursor x_x

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty chyba mają to do siebie,że muszą być w centrum wszystkiego :D

      Usuń
  7. Kocur najlepszy! :D Ale co się dziwić mój do ciepełka też chodzi :) Pewnie chciał 3w1 głaskanie, spania i grzanie się :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam dwa psy, ale one są odporne na książki, więc nie przeszkadzają mi, ani też nie umilają mi czytania. Zazwyczaj wyleguję się na swoich leżankach nieświadomego tego, że ich pani coraz bardziej zatapia się w lekturze :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiciusia najlepsza, ale psinka też urocza :)
    Moje koty mają gdzieś mnie czytającą i książki, które czytam :P Dla nich istnieję tylko wtedy, kiedy zbliża się pora karmienia xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Kicia myśli, że godzina karmienia jest za każdym razem, gdy mama wchodzi do kuchni :)

      Usuń
  10. Skąd ja to znam... Mam to samo z moimi kociakami :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje czytanie z kotem wygląda tak, że Edek po prostu nie może znieść, że zajmuję się książką, a nie nim, więc kończy się na tym, że po prostu go głaszczę, a książka schodzi na dalszy plan ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty chyba mają to do siebie:)

      Usuń
  12. Skąd ja to znam... Mój kociak kładzie się na książce i burczy jak chcę go przesunąć, żeby przerzucić stronę, a pies zawsze chce się bawić jak siadam do lektury... Kocham ich za to strasznie ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzaki chcą być zawsze na pierwszym miejscu :)

      Usuń
  13. Jak słodko :)
    Ja nie mam zwierzaków niestety... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kiedy pamiętam, zawsze w domu było jakieś zwierzątko :)

      Usuń
  14. Mam dokładnie tak samo i nawet mój kot wygląda tak samo jest cały czarny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy też je za trzy koty, a jest chudy? :D

      Usuń
  15. Moja "imienniczka" ma bardzo fajną fryzurę i czy nie leży przypadkiem na Idealnej chemii? :)
    Zwierzaki są świetne, ja mam psa, a na kocią sierść niestety jestem uczulona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jest potargana:P Owszem leży na Idealnej chemii, bo jestem w trakcie czytania :)

      Usuń
    2. Ale "nieład artystyczny" leży teraz w modzie. x3
      Jak dla mnie książka ta była świetna. A jak Tobie się podoba?

      Usuń
    3. Czyli mam modnego psa;) Książka bardzo mnie wciągnęła, mimo, że czytam tylko po kilka stron przed snem. Fabułą przypomina mi odrobinę "Trzy metry nad niebem" Widziałam jedynie hiszpańską wersję filmu i bardzo mi się podobała. Cudo! :)

      Usuń
  16. A ja mam uczulenie na koty i dobrze, bo są fe fe. Wole pieski. <3 :)

    Pozdrawiam. :)
    be-lemoncookie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie lubiłam kotów, ale po jakimś czasie przywykłam i polubiłam :)

      Usuń
  17. Przede wszystkim urocze masz futrzaki, kocham koty!! U mnie wygląda czytanie oraz pisanie identycznie jak u
    Ciebie, moja Maciupka albo mi wchodzi na klawiature, albo na kolanka, tudzież kładzie się obok i zagląda;) kiedy czytam siedzi i paczy:D ale jakoś nigdy mi to nie przeszkadza, mogłabym robić jej zdjęcia co chwila:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi także to nie przeszkadza :)

      Usuń
  18. Haha fajne zdjęcia :D Ja niestety nie mam takiego zwierzaka, z którym mógłbym poczytać, a szkoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda! Nikt tak nie dotrzymuje towarzystwa jak mruczący kot lub chrapiący pies ;)

      Usuń

Drogi czytelniku bardzo się cieszę, że tu trafiłeś :) Jeżeli masz zamiar zostawić po sobie ślad w postaci komentarza, a jesteś niezarejestrowanym użytkownikiem to będę wdzięczna, jeżeli zamiast publikować komentarz jako anonim wybierzesz w listy opcję "nazwa/adres URL". W nazwie wpiszesz swoje imię lub nick,a pole adres zostawisz puste. Następnie wciśniesz dalej i opublikuj. W ten sposób, w razie mojej odpowiedzi, dasz mi możliwość zwracania się do Ciebie w odpowiedni sposób.
Zapraszam ponownie!! :)