Menu

22 maja 2015

Rękodzieło - moja pasja

Witajcie. Jak wiadomo, uwielbiam rękodzieło. To moja pasja i coś w czy czuję się fantastycznie. Uwielbiam łączyć ze sobą poszczególne elementy, by po dłuższej chwili powstała zakładka. Moja, twórcza, w całości przemyślana i dokładnie dobrana ukazująca cząstkę mnie. W każdej z moich prac można co prawda dostrzec zarówno powtarzalność i schemat tworzenia, ale i oryginalność i zaangażowanie w to co robię. Zaczęłam robić zakładki, gdy sama zapragnęłam mieć swoją - inną niż wszystkie. Może to zabrzmi kompletnie bez sensu, ale do tej pory nie zrobiłam zakładki dla siebie. Ciężko mi wybrać tę jedyną. Gdy powstało kilka próbnych zakładek i inni pozytywnie je przyjęli, poczułam, że to może być to - moja nisza, moja własna interpretacja miłości do książek. Uwielbiam czytać i większość wolnych chwil spędzam przy książce. Wierzę, że poza mną jest jeszcze mnóstwo osób które wierne są papierowym wersjom książek, a tym samym chcą mieć swoją zakładkę. Widząc zainteresowanie swoimi pracami czuję, że rośnie mi serce i mam ochotę coraz więcej tworzyć. Zamówiłam zupełnie nowe, ciężkie do dostania w Polsce podstawy i kilka bardzo interesujących zawieszek, dzięki którym powstają moje propozycje. Miło mi zatem przedstawić wam kilka nowych prac. Wszystkie są dostępne i czekają na swoje przytulne książki. Mam nadzieję, że nie tylko tym którzy czytają tradycyjne książki, ale i tym którzy wolą elektroniczne, moje prace przypadną do gustu. W razie zainteresowania zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam was gorąco :)














Oli.





25 stycznia 2015

Strefa Handame, a brąz...

Witajcie. 
Już ponad rok wykonuję zakładki do książek. Od jakiegoś czasu postanowiłam poeksperymentować z czymś nowym. Znalazłam piękne podstawy w kolorze brązu, a do tego spodobały mi się kaboszony. Kaboszony cudownie wyglądają również na tle srebra. Poniżej przedstawiam wam efekty mojej pracy. Będę wdzięczna za wasze opinie. Pozdrawiam!!!












Oli.


4 stycznia 2015

Hopeless - Colleen Hoover

wydawnictwo: Otwarte
liczba stron: 424
kategoria: literatura młodzieżowa

















„Bez względu na to, co się zdarzy życie idzie dalej, słowa wciąż

napływają, prawda jest wyrzucana czy ci się to podoba, czy nie, a życie nigdy nie pozwoli ci zatrzymać się i złapać cholerny oddech.”


     Historia zaczyna się jak w typowych książkach tego gatunku. Główną bohaterką  jest Sky. Dziewczyna mieszka z nadopiekuńczą matką. Nie mają w domu telewizji, komputera, ani innych tego typu diabelskich urządzeń. Po wielu prośbach i błaganiach, dziewczynie udaje się namówić matkę by zapisała ją do publicznego liceum. Do tej pory Sky uczyła się w domu, a jej cały towarzyski świat ograniczał się do jednej przyjaciółki od serca – Six.  Dzięki przyjaźni z Six, Sky z pewnością nie będzie miała łatwego życia w nowej szkole. Od dawna bowiem wiadomo, że Six uchodzi za dość łatwą w kontaktach damsko – męskich. Wbrew przekonaniu znanego przysłowia – „Z kim przestajesz, takim się stajesz”, Sky nie łączy z chłopcami nic, poza niewinnymi igraszkami. Pewnie gdyby jej ciało reagowało inaczej na pieszczoty, dziewczyna już dawno miałaby za sobą tę jedną z najważniejszych nocy w życiu, jednak gdy tylko jakiś chłopak ją dotyka, nie czuje nic, poza odrętwieniem. Przez jej problemy z facetami, obie z Six podejrzewały nawet, że Sky jest lesbijką, jednak szybko wymazały z pamięci zarówno tę myśl jak i pocałunek, który wyprowadził je z błędu. Nic nie wskazywało na to, że Sky spotka wreszcie kogoś, kto spowoduje u niej szybsze bicie serca, aż do wizyty w lokalnym supermarkecie. W kolejce do kasy, Sky poznaje chłopaka, którego dołeczki w policzkach powodują, że jej kolana miękną, a w brzuchu pojawia się nieznane wcześniej mrowienie. Spotkanie tych dwoje, wywróci ich dotychczasowe życie do góry nogami. Może oni sami jeszcze o tym nie wiedzą, ale wydarzenia kolejnych dni sprawią, że będą to zarówno ich najpiękniejsze, jak i najgorsze chwile. Łatwo bowiem żyć, wypierając z pamięci zło, które w najmniej oczekiwanym momencie zechce wrócić ze zdwojoną siłą, rujnując to, co do tej pory było pozornym i niczym nie zmąconym szczęściem. Tajemnice kryjące się w najmniejszych zakamarkach pamięci, zostaną nagle rozwiązane i tylko od Sky i Holdera zależeć będzie, jak po tym wszystkim potoczy się ich życie.

„Nie będę życzyć sobie idealnego życia. Rzeczy, które przewracają cię w życiu są testami, zmuszają cię do wybrania pomiędzy poddaniem się i leżeniem na ziemi, a otarciem kurzu i powstaniem jeszcze wyżej niż stałeś zanim zostałeś przewrócony. Wybieram stanie wyżej.


     Istny rollercoaster emocji - Tak nazwałabym historię poznaną dzięki Colleen Hoover. Hopeless to jedna z tych książek, którą z pewnością będę wspominać. Ba, o niej nie da się zapomnieć. Łzy pomieszane z uśmiechem i to pragnienie, by wszystko jakoś się ułożyło. Ta lektura spowodowała, że czułam to co Sky i pragnęłam, aby jej problemy się skończyły. Nie potrafiłam oderwać się od książki. To coś absolutnie niesamowitego, że w jednej chwili czytasz fragment po którym załamujesz ręce, a za chwilę następuje jeszcze większe BUM i to, co przed chwilą było dramatem, okazuje się tylko wierzchołkiem góry lodowej.  Przez to wszystko nie mogłam, po prostu nie mogłam nie czytać dalej. Siedzisz spokojne na kanapie, a za chwilę zrywasz się, łapiesz się za głowę i pytasz – „Co to ma do cholery znaczyć?!”. Dawno tak głęboko, tak mocno i tak intensywnie nie wciągnęłam się w tak z pozoru banalną historię. Pozornie banalną, ponieważ jej głębszy sens i  wartość, potęgują nasze odczucia zmieniając dotychczasowe postrzeganie tego typu książek. 

„Wmawiam sobie, że to był tylko zły sen, i oddycham. Oddycham po to, żeby się upewnić, że jeszcze żyję, ponieważ to wcale nie wygląda na życie.

     Cieszę się, że mój prywatny Święty Mikołaj obdarował mnie tą książką. Z czystym sumieniem dodaję ją do moich ulubionych pozycji. Nie przypuszczałam, że przy tylu różnych obowiązkach, znajdzie się książka, która aż tak bardzo mnie wciągnie. Jeśli jeszcze nie czytaliście, to zapewniam was, że nie ma na co czekać. 
Do księgarni marsz!!!



Oli.