Kategoria: Fantasy, Fantastyka, Paranormal fantasy
Liczba stron: 400
seria/cykl wydawniczy: Córka dymu i kości tom 1
Praga. Ulicami kroczy niebieskowłosa dziewczyna z licznymi tatuażami i widocznymi bliznami. Karou, bo tak jej na imię, jest pomocnicą Brimstone’a – dilera marzeń. Jej jedynymi przyjaciółmi są chimery mieszkające w sklepie dilera, oraz Zuzana – koleżanka ze szkoły plastycznej. Karou przemieszcza się pomiędzy dwoma światami. Tym, widocznym dla nas gołym okiem i tym, który istnieje tylko dla istot nadprzyrodzonych. Gdy pewnego dnia, na jej drodze staje serafin Akiva, a na drzwiach prowadzących do sklepu pojawiają się wypalone ślady dłoni, jej życie przewraca się do góry nogami. Co zrobi Karou, gdy serce podpowiada zupełnie coś innego niż rozum? Czy poradzi sobie, gdy drzwi do sklepu Brimstone’a zostaną zamknięte, a ona w obliczu nadchodzącego niebezpieczeństwa będzie zdana jedynie na siebie?
W pierwszej chwili, gdy przeczytałam opis tej książki, byłam
zaczarowana. Pomyślałam – to musi być coś! Faktycznie, od pierwszych stron
książka zapowiadała się całkiem obiecująco, jednak z kolejnymi rozdziałami zapał
jakby zniknął. Przyznam szczerze, że ciężko było mi dotrwać do końca. Wydaje mi
się, że pomysł nie został w pełni wykorzystany, co w efekcie dało raczej przeciętną
książkę. Suma summarum, po kolejną część raczej nie sięgnę.
Recenzja bierze udział w wyzwaniu:
Przypominam o konkursie:
Oli.







